Szarnoś - nasza siedziba - dawna stacja kolejowa

Szarnoś, w województwie kujawsko-pomorskim odległy jest od Warszawy o 220 km i 150 km od Gdańska. W najbliższej okolicy można zwiedzać zabytkowe miasta oraz zamki krzyżackie. I tak do Łasina mamy 10 km, Jabłonowa Pomorskiego – 12 km, do Grudziądza - 32 km, Brodnicy – 40 km, Iławy – 50 km, Chełmna – 60 km a do Torunia - 82 km. Jeśli chodzi o zamki krzyżackie, to najciekawsze są: Radzyń Chełmiński – 21 km, Golub-Dobrzyń – 55 km, Kwidzyn - 41 km, Szymbark - 40 km i Malbork - 84 km.

Dworzec kolejowy w Szarnosiu położony jest z dala od zabudowań wsi. Najbliżej znajdują się dwa gospodarstwa indywidualne (ok. 300 m i 400 m) od domu. Wieś Szarnoś odległa od naszej stacji o ok. 1 km to dawny niemiecki majątek ziemski, w którym obecnie głównie hoduje się konie. Zabudowania dawnego majątku – wielkie obory, stajnie i stodoły - w dalszym ciągu są wykorzystywane w obecnej spółdzielni produkcyjnej, na niektórych budynkach widoczne są daty ich budowy np. 1942 rok. Najbliższa lokalna, rzadko uczęszczana droga znajduje się w odległości ok. 300 m od naszego siedliska. Droga ta wysadzana jest na poboczu stuletnimi już drzewami, głównie kasztanami. Drzewa te tworzą prześliczną aleję a konary tworzą zielony tunel. Do domu prowadzi brukowana droga, odchodząca od drogi publicznej.

Nasza siedziba otoczona jest zewsząd wielkimi przestrzeniami pól pobliskiej spółdzielni produkcyjnej. Majątek spółdzielni to przeszło 250 ha, tak więc i pola są rozległe aż po horyzont. W kolejnych latach przed oknami mamy więc albo zboże, albo kukurydzę albo rzepak. W czerwcu, gdy kwitnie rzepak, zapach miodu wyczuwamy w całym domu! Z naszej posesji widzimy w oddali na wzgórzu konie na wybiegu w spółdzielni produkcyjnej.

O każdej porze roku jest tu przepięknie i cicho. Zachody słońca, obserwowane z naszej werandy, nazwaliśmy z powodu ich urody „afrykańskimi”. Ptaki i dzikie zwierzęta (gł. sarny) odwiedzają nas regularnie. W jednym roku zamieszkał nawet „z nami” mały zajączek, który rósł i dobrze przybierał na wadze żywiąc się posadzonymi przez nas w ogrodzie kwiatkami. Las widoczny jest z okien w odległości 2 km. Spacery po lesie są urozmaicone z powodu rzeźby terenu i zakoli rzeki Osy.

Tor kolejowy został rozebrany, ale można korzystać z tej trasy, jako utwardzonej ścieżki rowerowej lub spacerowej, która doprowadzi nas do kolejnych, sąsiednich stacji – Buku Pomorskiego – 4 km i Widlic – 1,7 km.

W najbliższej okolicy stacji mamy dwa jeziora, w których można się kapać. Nie są one zbyt duże i głębokie, dlatego w lecie woda szybko się nagrzewa dochodząc do 21-22 st. C. Jeziora mają niezagospodarowane brzegi, pola dochodzą więc prawie do samej tafli wody. Okala je pas łąk, tak więc najczęstszymi obserwatorami naszych kąpieli mogą być… krowy. W trakcie spacerów natkniemy się na inne mniejsze i większe jeziorka oraz oczka wodne. W pobliżu domu (ok. 2 km) przepływa też malownicza rzeczka Osa, wijąca się wśród pagórków, pól i lasów.

W ostatnich latach, dzięki funduszom europejskim jezioro Szańcowe od strony wsi Lisnowo zyskało pomost, plażę z nawiezionego pięknego piasku. Na brzegu zamontowano huśtawki, karuzele i inne zabawki oraz ławy i stoły, przy których można przekąsić co nieco. Jest też niewielki parking i czyste (!) toy toyki.